Pokémon Cursed Black (znany też jako Pokémon Creepy Black lub Pokémon Ghost Black) to jedna z najstarszych i najsłynniejszych creepypast związanych z serią Pokémon – opowieść o rzekomym bootlegowym kartridżu, w którym gracz zdobywa czwartego, "przeklętego" startera o imieniu GHOST. To fikcyjna historia, niezwiązana z oficjalnymi grami Pokémon Black i White wydanymi przez Nintendo w 2010 i 2011 roku.
Czym jest Pokémon Cursed Black?
Pokémon Cursed Black to internetowa creepypasta z 2010 roku, opisująca fikcyjny, bootlegowy kartridż do Game Boya, w którym gracz nieświadomie zdobywa dodatkowego, "przeklętego" startera zdolnego zabijać inne Pokémony i trenerów jednym ruchem. To nie prawdziwa gra, lecz twórczość fanowska – jeden z fundamentów gatunku znanego jako "Pokepasta".
Uwaga: Pokémon Cursed Black to nie to samo, co Pokémon Black Version
Zanim przejdziemy do fabuły, ważne rozróżnienie: ta historia nie ma nic wspólnego z prawdziwymi grami Pokémon Black i White wydanymi przez Nintendo na Nintendo DS. Co więcej, creepypasta powstała i zaczęła krążyć w sieci wcześniej niż premiera oficjalnych gier piątej generacji (Japonia, wrzesień 2010) – dlatego z czasem, żeby uniknąć nieporozumień, historia zaczęła funkcjonować również pod nazwami Pokémon Creepy Black i Pokémon Ghost Black. Żadna postać, mechanika ani fragment fabuły z tej opowieści nie pojawia się w prawdziwej grze Nintendo.
Geneza historii – skąd się wzięła creepypasta?
Autor tej historii nigdy nie został zidentyfikowany – tekst krążył anonimowo po zakątkach internetu, prawdopodobnie wywodząc się z forum 4chan, zanim trafił do szerszego obiegu. Momentem przełomowym dla jej popularności było opublikowanie tekstu na blogu poświęconym Nintendo DS, Tiny Cartridge, 27 lipca 2010 roku. To właśnie stamtąd historia zaczęła rozprzestrzeniać się po innych serwisach i forach poświęconych grozie internetowej.
Powstała w czasach, gdy opowieści o "przeklętych kartridżach" gier wideo – nie tylko z serii Pokémon – dopiero kształtowały się jako osobny gatunek twórczości fanowskiej. Dziś Pokémon Cursed Black uznawana jest za jedną z historii, które ugruntowały cały nurt Pokepast.
Fabuła Pokémon Cursed Black – pełne streszczenie
Narrator historii przedstawia się jako kolekcjoner bootlegowych, pirackich kartridżów z grami Pokémon – tego typu produkcje, choć zwykle słabej jakości i pełne błędów tłumaczeniowych, krążyły swego czasu na pchlich targach i w komisach. Wśród swojej kolekcji odnajduje tajemniczy, czarny kartridż bez żadnego opisu poza samą nazwą.
Po uruchomieniu gra na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykłe Pokémon Red. Różnica ujawnia się dopiero na etapie wyboru startera: obok Bulbasaura, Charmandera i Squirtle'a, w drużynie gracza znajduje się czwarty, niewybierany Pokémon o nazwie GHOST. Ma on poziom 1 (podczas gdy pozostałe startery zaczynają na poziomie 5), wygląda jak Duch napotykany w Wieży w Lavender Town przed zdobyciem Silph Scope, i zna tylko jeden, nieistniejący w oryginalnej generacji ruch – "Curse".
Curse działa niepokojąco prosto: przeciwne Pokémony są zbyt przerażone, by w ogóle zaatakować. Gdy gracz użyje tego ruchu, ekran przechodzi w czerń, słychać zniekształcony, spowolniony krzyk broniącego się stworzenia, po czym walka wraca do normalnego widoku – a atakowany Pokémon po prostu znika z drużyny przeciwnika. W starciach z trenerami efekt jest analogiczny: po każdym użyciu Curse znika jedna z ich Pokéball, aż w końcu, po pokonaniu przeciwnika, gracz dostaje możliwość użycia Curse jeszcze raz – tym razem na samym trenerze. Jeśli to zrobi, postać znika ze świata gry, a w miejscu, w którym stała, pojawia się nagrobek identyczny z tymi z Lavender Town.
Ruch Curse ma jednak swoje ograniczenia: nie działa na Pokémony typu Ghost, ani na trenerów, z którymi walczy się wielokrotnie w trakcie fabuły – rywala czy Giovanniego – z wyjątkiem ich absolutnie ostatniego starcia. Przez większość gry nie da się też pozbyć GHOST-a z drużyny – nie można go zwolnić ani przenieść do skrzynki PC.
Prawdziwy zwrot akcji następuje po pokonaniu Elite Four. Zamiast standardowego zakończenia, ekran przechodzi w czerń, a na nim pojawia się napis "Many years later…" (Wiele lat później…). Akcja przenosi się do Wieży w Lavender Town, gdzie stoi postarzała postać gracza, poruszająca się o połowę wolniej niż normalnie. Świat gry jest już całkowicie wyludniony – jedynymi śladami po napotkanych wcześniej trenerach są rozsiane po mapie nagrobki, upamiętniające każdego, kogo gracz "przeklął" ruchem Curse.
Historia kończy się, gdy postarzały bohater wraca do swojego domu w Pallet Town. Ekran gaśnie, po czym rozpoczyna się przewijający montaż wszystkich Pokémonów i trenerów spotkanych i "przeklętych" w trakcie całej rozgrywki. Na koniec pojawia się GHOST – tym razem po drugiej stronie ekranu walki. Postarzały gracz, ograniczony wyłącznie do ruchu "Struggle", nie ma szans w starciu i zostaje ostatecznie pokonany przez stworzenie, które przez całą grę było u jego boku.
Dlaczego ta creepypasta wyróżnia się na tle innych Pokepast?
W porównaniu z wieloma późniejszymi historiami z gatunku Pokepasta, Pokémon Cursed Black wyróżnia się brakiem jawnie nadprzyrodzonych czy absurdalnych elementów – nie ma tu duchów wychodzących z ekranu ani gróźb kierowanych bezpośrednio do gracza w realnym świecie. Cały opisany mechanizm gry teoretycznie dałoby się faktycznie zaprogramować na oryginalnym silniku Pokémon Red, co odróżnia tę historię od bardziej fantastycznych opowieści, jakie zdominowały gatunek w kolejnych latach. Zamiast prostego jumpscare'a, opowieść operuje motywem nieuchronności śmierci i bezsensowności przemocy – narrator sam przyznaje, że nie jest do końca pewien, jaki przekaz chciał przekazać domniemany twórca kartridża.
Czy Pokémon Cursed Black naprawdę istnieje jako grywalny ROM Hack?
Oryginalny "przeklęty" kartridż z opowieści nigdy nie istniał – to w całości fikcja literacka. Jednak w kolejnych latach fani, zainspirowani samą historią, stworzyli realny, grywalny ROM Hack, odtwarzający wydarzenia opisane w creepypaście: GHOST jako faktycznie dostępnego startera, mechanikę Curse, a nawet muzykę z Lavender Town, która w finałowym segmencie gry zastępuje standardową ścieżkę dźwiękową niezależnie od lokacji. To rzadki przypadek, w którym fikcyjna, "niemożliwa" gra opisana w internetowej legendzie została faktycznie zrealizowana jako pełnoprawny, możliwy do pobrania projekt fanowski – zjawisko, które warto zestawić z innymi prawdziwymi projektami opisanymi na naszej liście najlepszych ROM Hacków Pokémon.
Pokémon Cursed Black a inne mroczne legendy ze świata Pokémon
Cursed Black to tylko jedna z wielu mrocznych opowieści narosłych wokół pierwszych generacji gier Pokémon. Jeśli interesuje Cię ten klimat, warto sięgnąć też po inne teksty z naszego cyklu o Pokepastach:
- Lost Silver – "siostrzana" creepypasta o równie tajemniczym, nawiedzonym kartridżu z generacji Johto.
- White Hand – opowieść budująca grozę wokół innego rodzaju "usterki" w grze.
- Lavender Town Syndrome – legenda dotycząca samej muzyki z Wieży w Lavender Town, miejsca, które pojawia się też w zakończeniu Cursed Black.
- Fuchsia Creepypasta – kolejna mroczna historia osadzona w świecie pierwszej generacji.
- Buried Alive – opowieść łącząca podobny motyw śmierci Pokémonów wewnątrz samej gry.
Pełny przegląd znajdziesz też w naszym zbiorczym artykule o creepypastach Pokémon.
Dlaczego Lavender Town wraca w tylu creepypastach o Pokémon?
To nieprzypadkowe. Lavender Town – miejsce, w którym trenerzy chowają swoje zmarłe Pokémony – było najmroczniejszym punktem na mapie już w oficjalnych, pierwszych grach serii. Ponura muzyka, cmentarz i wzmianki o duchach nawiedzających swoich dawnych właścicieli sprawiły, że to właśnie ta lokacja stała się naturalnym punktem odniesienia dla twórców fanowskich horrorów – nie tylko w przypadku Cursed Black, ale w całym gatunku Pokepast, od Lavender Town Syndrome po finałową scenę omawianej tu historii.
FAQ
Co to jest Pokémon Cursed Black? To internetowa creepypasta z 2010 roku o fikcyjnym, bootlegowym kartridżu z Pokémon, w którym gracz zdobywa "przeklętego" startera GHOST, zdolnego zabijać innych Pokémonów i trenerów.
Czy Pokémon Cursed Black to prawdziwa gra? Nie. Oryginalna historia opisuje w pełni fikcyjny kartridż, który nigdy nie istniał jako oficjalny produkt.
Czym różni się Pokémon Cursed Black od Pokémon Black Version? Pokémon Black Version to prawdziwa gra Nintendo z 2010/2011 roku na Nintendo DS. Cursed Black to niezwiązana z nią creepypasta, która powstała wcześniej i nie ma żadnego związku fabularnego z oficjalną grą.
Kto napisał creepypastę Pokémon Cursed Black? Autor nigdy nie został zidentyfikowany – tekst krążył anonimowo, zanim spopularyzował go blog Tiny Cartridge w lipcu 2010 roku.
Kiedy powstała ta historia? Historia zyskała szeroki rozgłos w lipcu 2010 roku, choć wcześniej krążyła już nieoficjalnie w mniejszych zakątkach internetu.
Jak działał ruch "Curse" w opowieści? Po jego użyciu ekran przechodził w czerń, słychać było zniekształcony krzyk, a przeciwny Pokémon lub trener znikał – w przypadku trenerów zastępowany był nagrobkiem.
Czy da się zagrać w Pokémon Cursed Black? Oryginalny kartridż z opowieści nie istnieje, ale fani stworzyli realny, grywalny ROM Hack odtwarzający wydarzenia z creepypasty.
Czy istnieje ROM Hack odtwarzający tę historię? Tak – fanowski projekt rekreujący fabułę Cursed Black, z GHOST-em jako faktycznym starterem i muzyką Lavender Town w finałowym segmencie gry.
Jak kończy się fabuła Pokémon Cursed Black? Po pokonaniu Elite Four akcja przenosi się "wiele lat później" do opustoszałego świata gry, a na koniec postarzały bohater zostaje pokonany przez GHOST-a, którego sam trenował przez całą przygodę.
Czy GHOST to prawdziwy Pokémon? Nie – GHOST to fikcyjny, wymyślony na potrzeby creepypasty "Pokémon", wykorzystujący sprite Ducha z Lavender Tower i nieistniejący w tamtej generacji ruch "Curse".
Skąd wzięła się ta historia? Prawdopodobnie z anonimowych wpisów na forum 4chan, skąd trafiła do szerszego obiegu za pośrednictwem bloga Tiny Cartridge.
Dlaczego nazywa się też Pokémon Creepy Black lub Ghost Black? Alternatywne nazwy powstały, by odróżnić tę creepypastę od prawdziwej gry Pokémon Black Version, wydanej przez Nintendo po powstaniu tej historii.
Czym Cursed Black różni się od większości innych Pokepast? Nie zawiera jawnie nadprzyrodzonych elementów – opisany mechanizm teoretycznie dałoby się faktycznie zaprogramować, co czyni historię bardziej "realistyczną" niż większość późniejszych creepypast.
