Czy ludzie naprawdę jedzą Pokémony?
Tak. Gry i anime wielokrotnie potwierdzają, że w świecie Pokémon ludzie jedzą Pokémony albo wykorzystują ich jadalne części i produkty. Najbardziej jednoznaczne przykłady to Slowpoke Tails, dawniej poławiane dla płetw Sharpedo, mięso Barraskewdy oraz fragmenty Appletuna. Jednocześnie współczesne gry często pokazują bardziej „odnawialne” źródła żywności: mleko Miltanka, owoce Tropiusa czy części ciała, które Pokémon naturalnie zrzuca i regeneruje.
Krótka odpowiedź: świat Pokémon ma normalny łańcuch pokarmowy. Pokémony polują na inne Pokémony, a ludzie również korzystają z niektórych gatunków jako źródła żywności. Seria rzadko pokazuje jednak samo zabijanie – częściej mówi o nim pośrednio w Pokédexie albo przedstawia produkty, które można pozyskać bez uśmiercania Pokémona.
Ważne jest przy tym rozróżnienie źródeł. Pokédex, dialogi i przedmioty z gier mogą bezpośrednio opisywać konkretne produkty spożywcze. Żart Asha wyobrażającego sobie ugotowanego Magikarpa nie ma tej samej wartości dowodowej. Przy tak nietypowym elemencie świata Pokémon łatwo pomieszać kanon z fanowskimi teoriami.
Informacje o poszczególnych gatunkach można sprawdzać również w Pokédexie PokePolis.
Najmocniejsze dowody na jedzenie Pokémonów przez ludzi
Nie trzeba opierać odpowiedzi na domysłach wynikających z obecności mięsa w restauracjach. W samych grach oraz anime istnieją znacznie bardziej bezpośrednie przykłady.
| Pokémon | Co jest jadalne? | Co mówi kanon? |
|---|---|---|
| Slowpoke | Ogon | Slowpoke Tails są smaczne i wykorzystywane w kuchni; w Aloli suszy się je i gotuje w słonym wywarze |
| Farfetch'd | Sam Pokémon | W klasycznym anime Pokédex nazywa Farfetch'd smacznym posiłkiem i łączy jego rzadkość z polowaniem |
| Sharpedo | Płetwa grzbietowa | Pokédex wspomina, że płetwy były cenionym produktem spożywczym, co doprowadziło do przełowienia |
| Barraskewda | Mięso | Pokédex w Sword stwierdza, że jego mięso jest zaskakująco smaczne |
| Appletun | Skóra na grzbiecie | Wpis z Shield mówi, że dzieci dawniej jadły ją jako przekąskę |
| Toedscruel | Fałdy na krawędzi kapelusza | Pokédex określa je jako popularny przysmak |
| Veluza | Odrzucona tkanka | Pokémon sam zrzuca część ciała, która regeneruje się, a Pokédex opisuje jej smak jako łagodny i bardzo dobry |
Nie wszystkie przykłady są jednak równoważne. Slowpoke, Appletun czy Toedscruel są bezpośrednio związane z ludzką kuchnią. W przypadku Veluzy Pokédex mówi o smaku zrzucanej tkanki, ale nie opisuje wprost konkretnego dania ani procesu handlowego. To mocna sugestia jadalności, lecz nie należy dopisywać do niej nieistniejącej restauracji czy przepisu.
Slowpoke Tail – najbardziej znany przypadek jedzenia Pokémona
Slowpoke Tail jest jednym z najbardziej jednoznacznych produktów pochodzących bezpośrednio od Pokémona. Już Pokémon Gold, Silver i Crystal przedstawiały Team Rocket odcinający ogony Slowpoke'om w Slowpoke Well i sprzedający je jako kosztowny przysmak.
Wątek nie przedstawiał jednak tego procederu jako zwykłego rolnictwa. Działania Team Rocket były elementem działalności przestępczej, a gracz interweniował, aby je powstrzymać.
Późniejsze generacje dodały ważny kontekst biologiczny. Wpisy Pokédexu podają, że:
- ogon Slowpoke może naturalnie odpaść,
- Pokémon praktycznie nie odczuwa z tego powodu bólu,
- ogon później odrasta,
- w Aloli ogony są tradycyjnym składnikiem kuchni,
- naturalnie odrzucone ogony mogą być zbierane jako wartościowy produkt spożywczy.
W Pokémon Sword i Shield pojawia się także Smoke-Poke Tail używany jako składnik curry. Sama seria pokazuje więc dwa zupełnie różne sposoby pozyskiwania podobnego produktu: brutalną eksploatację przez Team Rocket oraz zbieranie części, która może odpaść naturalnie.
To istotna różnica: późniejsza informacja o regeneracji ogona nie sprawia, że działania Team Rocket z Johto stają się nieszkodliwe. Fabuła tych gier wyraźnie przedstawia przymusowe odcinanie ogonów jako działalność przestępczą.
Farfetch'd – Pokémon, którego niemal zjedzono do wyginięcia?
Farfetch'd jest prawdopodobnie najbardziej dosłownym przykładem z klasycznego anime. W odcinku „So Near, Yet So Farfetch'd” Ash sprawdza gatunek w Pokédexie i otrzymuje informację, że Farfetch'd jest smaczny szczególnie po przygotowaniu razem z porem, a polowania doprowadziły do jego skrajnej rzadkości.
To nieprzypadkowe połączenie. Sam projekt Farfetch'd jest żartem językowym związanym z japońskim powiedzeniem opisującym kaczkę przychodzącą z porem – czyli sytuację, w której potencjalny posiłek przynosi ze sobą własny dodatek.
Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że współczesne wpisy Pokédexu zwykle nie powtarzają już tak dosłownego opisu konsumpcji Farfetch'd. Dzisiejsze materiały skupiają się głównie na jego przywiązaniu do trzymanej łodygi i sposobie używania jej w walce.
Nie unieważnia to starszego kanonu anime, ale pokazuje zmianę sposobu, w jaki franczyza mówi o jedzeniu Pokémonów.
Sharpedo – przypadek przypominający prawdziwe przełowienie rekinów
Pokédex w Pokémon Moon przedstawia bardzo ponurą historię Sharpedo. Jego płetwa grzbietowa była dawniej cenionym składnikiem spożywczym, przez co gatunek padł ofiarą nadmiernych połowów.
To jeden z najmniej dwuznacznych przykładów eksploatacji Pokémona dla jedzenia. W przeciwieństwie do mleka Miltanka czy odrastających części Klawfa wpis nie sugeruje bezpiecznego, odnawialnego pozyskiwania produktu.
Motyw bardzo wyraźnie przypomina rzeczywisty problem połowów rekinów dla płetw. Seria nie rozwija go w osobną fabułę, ale jedno zdanie Pokédexu wystarcza, aby potwierdzić, że działalność człowieka może wpływać na liczebność dzikich Pokémonów.
Barraskewda, Appletun i Toedscruel – Pokédex mówi o nich jak o jedzeniu
Barraskewda
Wpis z Pokémon Sword mówi wprost o smacznym mięsie Barraskewdy. Nie opisuje konkretnej hodowli, restauracji ani sposobu połowu, ale słowo „flesh” pozostawia znacznie mniej miejsca na interpretację niż zwykłe pojawienie się anonimowej ryby na talerzu.
Appletun
Pokémon Shield idzie jeszcze dalej. Appletun jest pokryty słodkim nektarem, a jego skóra na grzbiecie jest jadalna. Według Pokédexu dzieci dawniej jadły ją jako przekąskę.
Co ciekawe, Appletun sam jest drapieżnikiem. Inne wpisy wskazują, że słodki aromat zwabia małe Bug Pokémony, które Appletun zjada. Jeden Pokémon może więc jednocześnie być konsumentem w łańcuchu pokarmowym i źródłem jedzenia dla innych istot.
Toedscruel
Toedscruel owija swoje ofiary dziesięcioma mackami i wysysa z nich składniki odżywcze. Jednocześnie fałdy biegnące wokół jego głowy są określane jako popularny przysmak. Pokédex nie wyjaśnia, czy pozyskuje się je bez szkody dla Pokémona.
Veluza pokazuje, jak współczesny Pokémon rozwiązuje problem mięsa
Veluza potrafi dobrowolnie odrzucać część własnej tkanki i szybko ją regenerować. Dzięki temu staje się szybsza i wzmacnia swoje zdolności psychiczne. Pokédex dodaje, że odrzucone mięso ma łagodny, bardzo dobry smak.
To interesujący przykład współczesnego worldbuildingu serii. Gra może jednoznacznie zasugerować pochodzenie jadalnej tkanki od Pokémona, nie wymagając jednocześnie jego zabicia.
Podobny kierunek widać przy innych gatunkach posiadających odnawialne części ciała. Dzięki temu świat nadal ma produkty zwierzęcego pochodzenia, ale seria nie musi przedstawiać przemysłowego uboju Pokémonów.
Klawf – jadalne części bez zabijania Pokémona
Klawf jest jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów takiego rozwiązania. Oficjalne materiały Pokémon Scarlet i Violet wyjaśniają, że utracone szczypce Klawfa odrastają, a w niektórych częściach Paldei są cenionym składnikiem kulinarnym.
Scarlet i Violet dodają również Klawf Stick. Nie jest to po prostu kawałek mięsa Klawfa. Opis przedmiotu mówi, że jest to przetworzona żywność przygotowana z koncentratu pochodzącego ze zrzuconych skorup Klawfa.
To istotny detal, ponieważ pokazuje, że przynajmniej część „pokémonowego jedzenia” ma coś przypominającego zrównoważony łańcuch produkcji.
Nie każde jedzenie pochodzące od Pokémona oznacza mięso
Ludzie od dawna korzystają także z produktów wytwarzanych przez Pokémony bez konieczności ich zabijania. Niektóre gatunki pełnią wręcz rolę podobną do zwierząt gospodarskich albo roślin uprawnych.
Miltank
Produkuje niezwykle odżywcze mleko. Pokédex stwierdza, że Miltank Milk wspiera ludzi i Pokémony od czasów starożytnych.
Tropius
Wokół jego szyi rosną słodkie owoce. Wpisy Pokédexu mówią wprost o dzieciach jedzących je jako przekąski.
Combee
Zbiera nektar i jest związany z produkcją Honey. Miód funkcjonuje także jako przedmiot w grach.
Do tej kategorii można dołączyć również słodkie wydzieliny czy regenerujące części innych Pokémonów. Granica pomiędzy „jedzeniem Pokémona” a „jedzeniem produktu od Pokémona” jest więc podobna do różnicy pomiędzy mięsem a mlekiem, jajami czy miodem w naszym świecie.
Czy szynka, bekon i hamburgery w Scarlet i Violet są z Pokémonów?
Tego nie wiadomo. Pokémon Scarlet i Violet pozwalają przygotowywać kanapki z takimi składnikami jak Ham, Bacon, Chorizo, Hamburger, Prosciutto czy Fried Fillet. Gra nie podaje jednak gatunku, z którego te produkty pochodzą.
Nie można więc stwierdzić, że bekon pochodzi z Lechonka, szynka z Tepiga albo filet z konkretnego Water Pokémona. Takie połączenia są popularnymi żartami fandomu, ale nie są potwierdzonym kanonem.
Obecność mięsa na ekranie nie wystarcza do wskazania jego źródła. Jeśli gra mówi po prostu „Ham” lub „Hamburger”, bezpiecznym wnioskiem jest tylko to, że ludzie jedzą produkty mięsne. Konkretnego Pokémona można wskazać dopiero wtedy, gdy tekst gry robi to bezpośrednio.
Wyjątek stanowią produkty takie jak Klawf Stick, których pochodzenie zostało opisane wprost.
Sinnoh Folk Tales mówią wprost o jedzeniu Pokémonów
Jedno z najmocniejszych źródeł znajduje się w Canalave Library w Pokémon Diamond, Pearl i Platinum oraz ich późniejszych odpowiednikach. Jedna z Sinnoh Folk Tales opisuje ludzi jedzących Pokémony złowione w morzu lub rzece.
Opowieść nakazuje dokładnie oczyścić kości po posiłku, podziękować Pokémonowi za pożywienie, a następnie zwrócić kości wodzie. Według mitu zjedzony Pokémon miał później powrócić ponownie w pełnym ciele.
To nie jest opis współczesnej restauracji w Sinnoh. Jest to folklor – historia przedstawiająca dawną tradycję oraz wierzenia mieszkańców regionu. Mimo tego ma ogromne znaczenie dla pytania o żywność, ponieważ tekst bezpośrednio zakłada konsumpcję Pokémonów przez ludzi.
Pokazuje również, że w dawnych społecznościach jedzenie Pokémona mogło mieć wymiar rytualny: pokarm nie był traktowany wyłącznie jako zasób, ale jako część relacji pomiędzy człowiekiem, naturą i Pokémonami.
Czy Pokémony jedzą inne Pokémony?
Tak – i tutaj dowodów jest znacznie więcej niż w przypadku ludzi. Pokédex regularnie opisuje drapieżniki, ofiary, rywalizację o pokarm i zachowania przypominające prawdziwe ekosystemy.
| Drapieżnik | Ofiara | Co wiadomo? |
|---|---|---|
| Heatmor | Durant | Język Heatmora topi twardy pancerz Duranta, aby mógł dostać się do jego wnętrza |
| Cramorant | Arrokuda | Arrokuda może zostać złapana przez Cramoranta jako zdobycz podczas używania Surf lub Dive |
| Barraskewda | Wingull | Wyskakuje z wody i chwyta Wingulle przelatujące nisko nad powierzchnią |
| Wailmer | Wishiwashi | Pokédex podaje, że potrafi zjadać ogromne ilości Wishiwashi |
| Appletun | małe Bug Pokémony | Słodki zapach zwabia owadzie Pokémony, na które Appletun poluje |
| Galvantula | zdobycz złapana w sieć | Paraliżuje ofiary elektryczną siecią, a następnie je zjada |
| Rufflet | różne ofiary | Pokédex określa go jako mięsożercę, który przebija zdobycz szponami |
Nie wszystkie wpisy nazywają konkretny gatunek ofiary. Słowo prey może oznaczać różne stworzenia. Gdy jednak Pokédex wskazuje zarówno drapieżnika, jak i konkretną zdobycz – jak Heatmor i Durant albo Barraskewda i Wingull – relacja jest jednoznaczna.
Heatmor i Durant – jeden z najbardziej dosłownych łańcuchów pokarmowych
Relacja Heatmora i Duranta wygląda niemal jak fragment dokumentu przyrodniczego. Durant tworzą kolonie i bronią się przed naturalnymi wrogami, natomiast Heatmor jest wyspecjalizowany w przebijaniu ich ochrony.
Pokédex opisuje płomienny język Heatmora, którym topi twardy pancerz Duranta, aby następnie pożreć jego wnętrze. Z kolei wpisy Duranta wspominają o odpieraniu ataków Heatmorów.
Nie jest to więc tylko podobieństwo projektów do mrówki i mrówkojada. Gry świadomie zbudowały między tymi gatunkami zależność drapieżnik–ofiara.
Cramorant naprawdę łapie inne Pokémony jako zdobycz
Cramorant jest szczególnie ciekawy, ponieważ jego sposób odżywiania nie istnieje tylko w tekście Pokédexu – został zamieniony w mechanikę walki.
Ability Gulp Missile powoduje, że po użyciu Surf lub Dive Cramorant może wrócić ze zdobyczą w pysku. W jednej z form jest nią Arrokuda. Pokémon trzyma ją w dziobie, a po otrzymaniu obrażeń wypluwa zdobycz w przeciwnika.
To jeden z najbardziej bezpośrednich przypadków pokazujących, że „pokémonowy łańcuch pokarmowy” jest częścią samego gameplayu, a nie wyłącznie opisem w encyklopedii.
Łańcuch pokarmowy może mieć kilka poziomów
Arrokuda świetnie pokazuje, że Pokémon nie musi być wyłącznie drapieżnikiem albo wyłącznie ofiarą. Sam poluje na zdobycz przy użyciu ostrej szczęki, ale jednocześnie może paść ofiarą Cramoranta lub ptasich Pokémonów.
Podobnie Barraskewda poluje na Wingulle i konkuruje o pożywienie z Finizenami. Appletun zjada Bug Pokémony, mimo że część jego własnego ciała również była jedzona przez ludzi.
Świat Pokémon działa więc bardziej jak sieć pokarmowa niż prosta drabina. Gatunek może jednocześnie:
- zjadać rośliny i Berries,
- polować na mniejsze Pokémony,
- samemu być ofiarą większego drapieżnika,
- produkować pożywienie wykorzystywane przez ludzi.
Czy Pokémony mogą polować na ludzi?
Pokédex zawiera również gatunki, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi. Nie zawsze chodzi o klasyczne „zjedzenie mięsa” – wiele Ghost Pokémonów żywi się energią życiową, emocjami lub duszami.
Inne wpisy wykorzystują bardziej typowy język drapieżnictwa. W świecie Pokémon człowiek nie znajduje się więc całkowicie poza ekosystemem. Może być trenerem i partnerem Pokémonów, ale dzikie gatunki nadal bywają niebezpieczne.
To ważny element worldbuildingu: relacja człowiek–Pokémon jest wyjątkowa społecznie, lecz nie sprawia, że wszystkie dzikie Pokémony przestają zachowywać się jak organizmy walczące o pożywienie i terytorium.
A co ze sceną, w której Ash chce zjeść Magikarpa?
Klasyczne anime dostarczyło jednego z najbardziej znanych żartów dotyczących jedzenia Pokémonów. W „Pokémon Shipwreck” głodni Ash i Brock wyobrażają sobie przygotowanego Magikarpa Jamesa jako posiłek.
Scena nie dowodzi jednak, że Magikarp jest normalnie jadany przez ludzi. Bohaterowie są skrajnie głodni, a pomysł pozostaje fantazją. Misty dodatkowo tłumaczy, że Magikarp składa się głównie z łusek i kości i praktycznie nie nadaje się do jedzenia.
Podobny humor pojawia się przy Krabbym. Wczesne anime zdecydowanie częściej bawiło się pomysłem Pokémonów jako potencjalnego jedzenia niż późniejsze serie.
Takie sceny warto więc traktować inaczej niż bezpośrednie informacje o Sharpedo, Slowpoke czy Appletunie.
Więcej podobnych tematów związanych z serialem znajdziesz w dziale anime Pokémon na PokePolis.
Czy zwykłe zwierzęta istnieją w świecie Pokémon?
To pytanie komplikuje temat mięsa. W najstarszych materiałach franczyzy pojawiają się normalne ryby, owady i inne odniesienia do rzeczywistych zwierząt. Z biegiem czasu świat był jednak przedstawiany coraz konsekwentniej jako ekosystem zdominowany przez Pokémony.
Nie istnieje prosta współczesna zasada mówiąca, że każdy kawałek mięsa widoczny w grze musi pochodzić z Pokémona. Nie ma też podstaw, aby automatycznie przypisywać produkty spożywcze konkretnym gatunkom.
Dlatego pytanie „z czego jest hamburger w Paldei?” pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Natomiast pytanie „czy ludzie kiedykolwiek jedli Pokémony?” ma odpowiedź potwierdzoną przez wiele źródeł: tak.
Czy nowsze gry łagodzą temat jedzenia Pokémonów?
W pewnym sensie tak, ale temat nie zniknął. Starsze historie potrafiły mówić o polowaniu, przełowieniu i mięsie w bardzo bezpośredni sposób. Współczesne gry częściej przedstawiają części regenerujące się, naturalnie zrzucane lub produkty wytwarzane przez żywego Pokémona.
Dobrym porównaniem są:
- Sharpedo – w przeszłości przeławiane dla płetw,
- Slowpoke – brutalne odcinanie ogonów przez Team Rocket kontra naturalnie odpadające ogony w późniejszych wpisach,
- Klawf – odrastające szczypce i produkt ze zrzuconej skorupy,
- Veluza – samodzielnie odrzuca regenerującą się, jadalną tkankę.
Nie oznacza to, że franczyza ustanowiła oficjalną zasadę „Pokémonów już się nie zabija”. Barraskewda czy Toedscruel nadal mają wpisy mówiące o jadalności ich ciała. Zmienił się przede wszystkim sposób przedstawiania tematu.
Dlaczego Pokédex mówi o tak brutalnych rzeczach?
Pokédex od początku pełni nie tylko funkcję listy statystyk. Jego wpisy opisują zachowania, siedliska, odżywianie i relacje ekologiczne Pokémonów.
Dlatego znajdziemy w nim zarówno łagodne informacje o Miltanku produkującym mleko, jak i bardzo bezpośrednie opisy Heatmora pożerającego Duranty, Galvantuli konsumującej sparaliżowaną zdobycz czy Sharpedo padającego ofiarą przełowienia.
Te informacje tworzą wrażenie prawdziwego ekosystemu. Pokémony nie istnieją wyłącznie po to, aby stać w wysokiej trawie i czekać na Poké Ball. Mają własnych naturalnych wrogów, źródła pokarmu i miejsce w środowisku.
Szerszy kontekst świata gier, anime i Pokédexu znajdziesz również w przewodniku po świecie Pokémon.
Najczęstsze mity o jedzeniu Pokémonów
„Ludzie nigdy nie jedzą Pokémonów”
Nieprawda. Slowpoke Tails, Sinnoh Folk Tales, Sharpedo, Appletun i inne przykłady bezpośrednio temu przeczą.
„Każde mięso widoczne w anime pochodzi z Pokémona”
Tego nie da się potwierdzić. Jeśli źródło nie podaje gatunku, nie należy go dopisywać.
„Bekon w Scarlet/Violet jest z Lechonka”
To fanowski żart, nie potwierdzony fakt. Gra nazywa składnik Bacon, ale nie określa gatunku pochodzenia.
„Team Rocket nie robiło Slowpoke'om krzywdy, bo ogony odrastają”
Fabuła Johto przedstawia ich działalność jako brutalną i przestępczą. Późniejsze wpisy o naturalnym odpadaniu ogona opisują inną sytuację.
„Pokémony nie zjadają się nawzajem”
Nieprawda. Pokédex zawiera wiele konkretnych relacji drapieżnik–ofiara, a przypadek Cramoranta został nawet przeniesiony bezpośrednio do mechaniki walki.
Najczęściej zadawane pytania o jedzenie Pokémonów
Czy w świecie Pokémon ludzie jedzą mięso Pokémonów?
Tak. Istnieją bezpośrednie wzmianki o jadalnym mięsie lub częściach Pokémonów, między innymi Barraskewdy, Sharpedo i Slowpoke'a. Seria zazwyczaj nie pokazuje jednak samego procesu zabijania czy uboju.
Czy Slowpoke Tail naprawdę jest jedzeniem?
Tak. Ogony Slowpoke są określane jako smaczne, występują jako produkty i składniki potraw, a w Aloli stanowią element tradycyjnej kuchni. Późniejsze wpisy Pokédexu wyjaśniają, że ogon może naturalnie odpaść i odrosnąć.
Czy Farfetch'd był jedzony przez ludzi?
Klasyczne anime podaje w Pokédexie, że Farfetch'd jest smacznym posiłkiem, zwłaszcza przygotowanym z jego porem, a polowania przyczyniły się do jego rzadkości. To jedno z najbardziej bezpośrednich odniesień do polowania na całego Pokémona dla mięsa.
Czy Pokémony jedzą inne Pokémony?
Tak. Heatmor poluje na Duranty, Barraskewda na Wingulle, Cramorant łapie Arrokudy, a wiele innych Pokédex entries opisuje drapieżnictwo. Łańcuch pokarmowy jest stałym elementem ekologii świata Pokémon.
Czy ham i bacon w Scarlet/Violet pochodzą z Pokémonów?
Gra nie określa ich źródła, dlatego nie można przypisać tych produktów konkretnym gatunkom. Pewne pochodzenie mają dopiero składniki, których opis wprost wymienia Pokémona, jak Klawf Stick.
Czy jedzenie Pokémonów nadal jest kanonem?
Tak. Chociaż część najbardziej brutalnych przykładów pochodzi ze starszych gier i anime, nowsze generacje nadal opisują jadalne części Pokémonów. Scarlet/Violet wymieniają między innymi kulinarną wartość części Klawfa, Toedscruela i tkanki Veluzy.
Jak naprawdę wygląda łańcuch pokarmowy świata Pokémon?
Świat Pokémon nie jest ekosystemem, w którym wszyscy żywią się wyłącznie Berries i przygotowanymi kanapkami. Pokémony polują na inne Pokémony, konkurują o zdobycz i same stają się ofiarami. Ludzie również korzystają z części gatunków jako źródła żywności.
Najciekawsza jest jednak ewolucja sposobu przedstawiania tego tematu. Starszy kanon potrafił bezpośrednio mówić o przełowieniu Sharpedo czy niemal wytępionym Farfetch'd. Nowsze gry częściej wykorzystują mleko, owoce, odrastające szczypce, naturalnie odpadające ogony i regenerującą się tkankę.
Nie ma więc podstaw do stwierdzenia, że „Pokémonów się nie je”. Bardziej trafne jest inne podsumowanie: Pokémony są częścią pełnego ekosystemu i gospodarki żywnościowej, ale franczyza zazwyczaj pozostawia najbardziej brutalne etapy tego systemu poza ekranem.
